O autorze
Prawnik, kryminalistyk, samorządowiec. Pasjonat nowych technologii. W wolnych chwilach wokalista i gitarzysta basowy zespołu folkowego "Prawdziwe Perły"

Tam było kino

Dawniej kino. Dziś plac budowy.
Dawniej kino. Dziś plac budowy. fot. M. Gramatyka
Kolejka do kasy miała kilka zakrętasów. W foyer ludzie tłoczyli się czekając z samozaparciem godnym lepszej sprawy. Panienka z kasowego okienka odwijała bilety z rolki i skreślała długopisem miejsce na planie sali. "Konfrontacje 1990", na ekranie "Dzikość serca" Lyncha. Jedyne kino w Tychach...

Przechodziłem ostanio z tyłu tyskiej "Andromedy". Rozbiórka postępuje. Maszyny usunęły własnie boczną ścianę wydobywając na światło dzienne widownię dawnego kina. Dziwne wrażenie. To miejsce zawsze tworzyło odgrodzoną od świata niszę. Z charakterystycznym powiewem świeżego powietrza gdy po projekcji filmu otwierano ciężkie, skrzypiące drzwi prowadzące do wyjścia. Dziś widownia, odarta z dawnej atmosfery, prezentuje przechodniom swoje wnętrzności.

"Andromeda" nie miała racji bytu w zestawieniu z nowoczesnym przemysłem kinowym. Agonia trwała kilka lat. Za duża sala, za duże koszta, kryzys pomysłów, deficyt widzów... Cios miłosierdzia zadało wielosalowe kino otwarte w innej części miasta. Gwiazda "Andromedy" zgasła.

Za rok po dawnym kinie nie będzie śladu. Zamieni się w pasaż kultury. Sala audiowizualna, klub, mediateka. Aluminium i szkło. Zostanie nazwa i neon wiszący nad wejściem. "Reszta przeminie jak znoszone ubranie". Dawne czasy ustępują nowym. Wraz ze swoimi symbolami. Kamieniami milowymi naszej młodości.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...