O autorze
Prawnik, kryminalistyk, samorządowiec. Pasjonat nowych technologii. W wolnych chwilach wokalista i gitarzysta basowy zespołu folkowego "Prawdziwe Perły"

Wolsztyńskie parowozy

Inauguracja "Parady Parowozów" - polska maszyna OL 49 69 i niemiecki, opalany mazutem OL 509 sygnałem dźwiękowym upamiętniają ofiary katastrofy pod Szczekocinami
Inauguracja "Parady Parowozów" - polska maszyna OL 49 69 i niemiecki, opalany mazutem OL 509 sygnałem dźwiękowym upamiętniają ofiary katastrofy pod Szczekocinami fot. M. Gramatyka
Wolsztyńska parada parowozów organizowana jest od 1993r. Na największym w Europie niezelektryfikowanym węźle kolejowym odżywają czasy parowozów.

Kilkanaście km. za Wolsztynem, do stacji Mochy kursuje "pociąg retro". W wagonach z 30-tych lat ubiegłego stulecia można powspominać czasy, o których opowiadają najstarsi kolejarze. Według przyjazdów i odjazdów polskich pociągów można było kiedyś ponoć regulować zegarki...





Atrakcją imprezy jest widowisko "światło, dźwięk i para", prowadzone w tym roku przez Bogusława Wołoszańskiego. Na wolsztyńskiej obrotnicy z 1907 roku (stale w eksploatacji) prezentują się bohaterowie imprezy. Wśród nich "Piękna Helena".



Polskie, niemieckie i czeskie maszyny defilujące na torach. Świst pary, ryk syren i miarowy stukot kół. Piękna pogoda i 20 tys. gości z całego świata. Warto to zobaczyć na własne oczy.

Trwa ładowanie komentarzy...